menu

 

 

Wilhelm Szewczyk (05.01.1916-08.06.1991)

Wilhelm Szewczyk urodził się 5 stycznia 1916 roku w Czuchowie przy ulicy Młyńskiej. Był jednym z dwóch synów Hieronima Szewczyka i Anny z Socholów. Jego brat Jerzy urodził się w 1923 roku w Czerwionce. Tam też przeprowadziła się cała rodzina Szewczyków. Mieszkali przy ulicy Kościuszki 2. Rodzina ojca wywodziła się z Leszczyn, natomiast rodzina matki pochodziła z Opolszczyzny. Mieszkali przy ulicy Kościuszki 2. Wilhelm Szewczyk urodził się jako obywatel pruski, ale w robotniczej rodzinie, która zawsze miała serce polskie. W jego domu rodzinnym czytano polskie gazety i książki (wypożyczane z bibliotek).

Ojciec, Hieronim, były powstaniec śląski, pracował jako górnik na kopalni „Dębieńsko” w Czerwionce; natomiast matka- Anna - zajmowała się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci. W latach 1922-1927 uczęszczał do Publicznej Szkoły Powszechnej Nr 1 w Czerwionce (obecnie SP-4). W. Szewczyk wspomina po latach, że uczyła go Maria Lisiecka z domu Świrad. Jego dokształcaniem zajmował się Jan Komraus, proboszcz z Parafii Serca Jezusowego. Po zakończeniu nauki w szkole powszechnej Wilhelm Szewczyk postanowił kontynuować naukę w gimnazjum w Rybniku. Był uczniem w Gimnazjum Państwowym w Rybniku w latach 1927-1932. W gimnazjum był twórcą koła słowianofilów, pisał także utwory do pisemka międzyszkolnego, pt. „Zew Młodzieży”. Ulubionym nauczycielem Wilhelma Szewczyka był Stanisław Grzywnowicz- łacinnik. Rodzice Wilhelma nie mogli mu pomóc w dalszej edukacji, gdyż byli osobami bardzo biednymi. Jako dziecko górnicze już w szkole powszechnej korzystał z pomocy Funduszu Wolnych Kuksów. Jego ojciec często przebywał na urlopach turnusowych (bezrobotne wielomiesięczne urlopy). Podczas tych urlopów ojciec wykonywał różne zajęcia, aby utrzymać rodzinę. Był zegarmistrzem, (wszystkim kolegom naprawiał zegarki) bawił się  w garncarza, strzygł kolegom włosy i całej rodzinie naprawiał buty. Skończywszy gimnazjum Wilhelm Szewczyk niemal do 1939 roku dzielił los tysięcy bezrobotnych inteligentów. Debiutował w 1932r. wierszem,, „Kochaj ziemię śląską”, w wychodzącym w Knurowie pisemku młodzieży szkolnej „Młodzież Śląska”. Pierwsze wiersze poety pojawiły się w czasopismach śląskich w roku 1937, ale jednocześnie debiutujący poeta zdołał opublikować dwa opowiadania: „Wiatr nad kopalnią” w „Kuźnicy” i „Bunt rudowłosych aniołów” w „Zaraniu Śląskim”, zaś nakładem „Katolika” utwór „List do Łużyczan”. Łużyczan roku 1938 w bibliotece „Kuźnicy” wydano epicki poemat „Hanys”. W utworach tego okresu Szewczyk wykazywał, że „śląskość jest polskością”. W 1939 roku rozpoczął pracę jako kierownik działu literackiego katowickiej rozgłośni Polskiego Radia. Tam też na krótko przed wybuchem II wojny światowej poznał swoją przyszłą żonę- Stefanię Kawkę. Podczas II wojny światowej Wilhelm Szewczyk i jego ojciec Hieronim ukrywali się przed Niemcami. Niestety w 1940 roku Wilhelm Szewczyk został aresztowany i do 1942 roku przebywał w więzieniach Antwerpii, Strasburgu, Oleśnicy, Goerlitz i Katowicach.

W 1942 roku w Katowicach na Mikołowskiej spotkał się z Pawłem Musiałem (zginął 19 lutego 1943r. na gilotynie, ustawionej na dziedzińcu katowickiego więzienia). W 1942 roku Wilhelm Szewczyk uciekł z więzienia. Jednak niedługo przebywał w domu rodzinnym w Czerwionce. Niemcy poszukiwali go. Wilhelm przebrany za kobietę uciekł z domu.

Niemcy, którzy nie zastali w domu Wilhelma aresztowali jego brata Jerzego i odesłali go do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Wilhelm Szewczyk uciekł z Generalnego Gubernatorstwa. Zatrzymał się u rodziny przyszłej żony Stefanii w Opatowcu. W Opatowcu zajmowali się tajnym nauczaniem. Mieli stałe komplety uczniów. Niestety banda Ukraińców spaliła w 1944 roku dom w Opatowcu. Spaliły się wszystkie dokumenty, książki i pamiątki. Uciekli do Miechowa, a potem przez 4 miesiące, aż do wyzwolenia przebywali w Rędzinach k/Częstochowy. Prawdziwy ślub państwo Szewczykowie wzięli dopiero po wojnie- w 1945 roku. Mieli dwoje dzieci: córkę Grażyną i syna Mirosława. Córka Grażyna Szewczyk jest profesorem Uniwersytetu Śląskiego, pracuje także w Instytucie Germanistyki Uniwersytetu w Opolu. Pani Stefania- żona Wilhelma- była kobietą bardzo odważną. To ona podczas wojny zajmowała się zaopatrywaniem domu w żywność. Robiła wszystkie korekty męża, początkowo przepisywała jego prace na maszynie (później pisarz sam pisał na maszynie swoje utwory).

Po wyzwoleniu w 1945 roku Wilhelm Szewczyk powrócił na Śląsk. Rozpoczął pracę jako referent w Wojewódzkim Wydziale Informatyzacji i Propagandy w Katowicach. Od 1945 roku przez trzy kadencje był radnym Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, a od 1957 do 1985 roku- posłem na Sejm PRL, będąc między innymi członkiem Sejmowej Komisji Kultury i Sztuki, Komisji Spraw Zagranicznych, przewodniczącym stałej podkomisji ds. filmu i kinematografii. Wilhelm Szewczyk piastował funkcję prezesa Oddziału ZLP w Katowicach. Dnia 1 kwietnia 1954 r. brał udział w założeniu tego oddziału, był jego sekretarzem, członkiem zwyczajnym i kilkanaście lat prezesem. W drugiej połowie czerwca 1945 roku w Katowicach pod kierunkiem Wilama Horzycy rozpoczęła działalność tzw. Szkoła Dramatyczna. Działała przy Teatrze im. Stanisława Wyspiańskiego, a jej podstawowy trzon wykładowców stanowili miejscowi aktorzy oraz wybrany z grona literatów Wilhelm Szewczyk. Tygodniowo dwugodzinne zajęcia z historii literatury były pierwszą oznaka jego rodzącej się pozycji w środowisku teatralnym. W 1945 roku Wilhelm Szewczyk zaproszony zostaje przez zawodowy teatr do współpracy, która niebawem, w 1947 roku zaowocuje również objęciem kierownictwa literackiego. Wilhelm Szewczyk był dwukrotnie kierownikiem literackim Teatru Śląskiego. Po raz pierwszy w latach 1947-1951, za czasów dyrekcji Władysława Krasnowieckiego i Władysława Woźniaka, i po raz drugi w latach 1971-1974, za czasów dyrekcji Ignacego Gogolewskiego. W latach 1954-1958 Wilhelm Szewczyk był zaangażowany w tworzeniu nowej placówki teatralnej Katowic, jakim był „Teatr Satyry”. Wilhelm Szewczyk pracę w radiu rozpoczął w maju 1939 roku, po wojnie, do 1947 r. prowadził Wydział Literacko-Teatralny Polskiego Radia w Katowicach. Wilhelm Szewczyk wygłaszał w II programie Telewizji Polskiej w latach 1983-1988 cykl gawęd telewizyjnych: „Z dymkiem cygara”. Ich treść odnosiła się głównie do przeszłości Śląska, ukazując z dodatkiem ikonografii- wizerunki miast, zasłużonych postaci oraz wydarzenia i problemy, sięgające swymi korzeniami w te pokłady tradycji całych niemal Ziem Zachodnich, które jeszcze dziś ważne są dla zrozumienia ich teraźniejszości. W latach 1937-1939 Wilhelm Szewczyk współpracował z redakcją „Kuźnicy”. W „Kuźnicy” drukowali swoje utwory: Zdzisław Hierowski - znany krytyk literacki i publicysta, Jan Baranowicz- poeta i prozaik, Alojzy Targ- związany później z Rządem Londyńskim. Jan Kazimierz Zaremba- polonista, a także dr Paweł Musioł- polonista. W 1938 roku Wilhelm Szewczyk powołał do życia miesięcznik literacki „Fantana”, skupiając przy sobie Zdzisława Hierowskiego, Jana Kazimierza Zarembę, Jana Baranowicza, Adolfa Fierlę, Aleksandra Widerę i wielu innych. Pismo to służyło polskiej literaturze na Śląsku, by jeszcze bardziej powiązać ją z Macierzą. Dobrze zapowiadająca się działalność „Fontany” przerwała wojna. Wilhelm Szewczyk był redaktorem „Wieczorów Teatralnych”. „Wieczory teatralne” wydawane w latach 1948-1950 nakładem Teatru Śląskiego , były udaną próbą powołania do życia na terenie Katowic samodzielnego pisma teatralnego. Łącznie ukazało się 14 numerów. Dodać należy, że Wilhelm Szewczyk jako człowiek teatru swoje szkice i artykuły publikował nie tylko w redagowanym przez siebie programach Teatru Śląskiego, lecz również w programach innych teatrów śląskich, a także teatrów Warszawy, Częstochowy i Sosnowca.

W latach 19450-1950 Wilhelm Szewczyk był redaktorem naczelnym najpierw dwutygodnika, a potem tygodnika społeczno-literackiego „Odra” „Odra” miała za zadanie odbudowanie kultury polskiej zniszczonej przez germanizatorów. Czasopismo to świetnie przysłużyło się dziełu integracji Śląska z Polską. Skupiała ona aktywizujące się środowisko literackie Katowic i inne środowiska zachodniej Polski. W latach 1952-1956 W. Szewczyk należał do zespołu redakcyjnego Kwartalnika „Śląsk Literacki”. W 1956-1957 był redaktorem naczelnym tygodnika społeczno-kulturalnego „Przemiany”, a następnie do 1962 roku - był kierownikiem zespołu redakcyjnego (redakcji kulturalnej) „Trybuny robotniczej”. Od 1951 do 1989 roku był członkiem zespołu redakcyjnego „Życie Literackie”. Od 1960-1966 roku był członkiem redakcji miesięcznika literackiego „Odra”. W latach 1962-1982, czyli do momentu likwidacji był redaktorem naczelnym dwutygodnika (również tygodnika) „Poglądy”. „Poglądy” był to dwutygodnik, który zwierał zapis tradycji kulturalnej Górnego Śląska. Wilhelm Szewczyk był zapamiętałym bibliofilem (jego księgozbiór dotychczas nie został jeszcze skatalogowany, ale przypuszczalnie był posiadaczem około 30 tysięcy książek). Świadectw szczególnego przywiązania Wilhelma Szewczyka do książki jako medium informacyjnego i wartości samej w sobie można się doszukać bardzo wiele. Są to między innymi bogata własna biblioteka, popularyzacja czytelnictwa na łamach prasy, w radiu i telewizji, udział w kiermaszach książki. Wilhelm Szewczyk interesował się problemami książki polskiej. Interesowały Go sprawy produkcji i dystrybucji książki, jak taż jej konsumpcji. Żywo interesował się przebiegiem tradycyjnych majowych kiermaszy książki. Wielokrotnie uczestniczył w krajowych i zagranicznych (głównie niemieckich) targach książki. Odnotował poza tym różne wystawy książek. Wilhelm Szewczyk popularyzował w Polsce wiedzę o Niemcach. Był znawcą kultury niemieckiej, którą oceniał oczyma ślązaka. Był doskonałym znawcą literatury niemieckiej. Był autorem przekładów z języka niemieckiego wielu utworów literackich.

Ulubionym narodem Wilhelma Szewczyka byli Łużyczanie, którym poświęcił wiele kart w swojej twórczości. Uważał, że małe narody trzeba wspomagać. Wilhelm Szewczyk był także skandynawologiem. Pokochał państwa skandynawskie, poświęcił im wiele publicystycznej uwagi i dwie znaczące książki: „Sampo, czyli młynek szczęścia” (z notatnika fińskieg)  oraz „Anioły z lodu” (z notatnika norweskiego).

Twórczość i działalność społeczno-polityczna Wilhelma Szewczyka przypadła na lata międzywojenne, obejmuje lata wojny oraz okres powojenny. Wiele prac Wilhelma Szewczyka (z powodu różnych okoliczności) zostało podpisywanych pseudonimami lub kryptonimami. Mirosław Fazan wymienia następujące pseudonimy i kryptonimy Wilhelma Szewczyka: Ibrahim Ibn Jakub (Młodszy), Jacek Brzym, Hanys Kocynder, Paweł Kupke, Barbara Miłobędzka, W. Ostatni, Wilhelm Ostatni, Rajmud Pisarski, Jerzy Sumilas, Emil Wyleżuch, Polak Mały, Nieliteterat, Silesius, Spartakus, Brz, brz.,/brz/ , J.B./ , P. K. ,p. k./ r. p./ , Sz., sz., Wisze., Wisz,/ Wisz/, /wh/ ,B.M.

Pozostawił po sobie Wilhelm Szewczyk rozległą, różnorodną, wielogatunkową spuściznę pisarską, do tego rozrzuconą po niejednej dziesiątku czasopism, gazet i wydawnictw zbiorowych. Przez cały czas swej aktywności pisarskiej prócz twórczości ściśle literackiej uprawiał różnorodne gatunki dziennikarskie, imał się tłumaczeń z wielu języków, jako redaktor niemal wszystkich czasopism społeczno-kulturalnych ukazujących się w Katowicach zapełniał ich łamy także różnego rodzaju notami, materiałami informacyjnymi, wypowiedziami okolicznościowymi, nie zawsze sygnowanymi nazwiskiem bądź którymś z licznych pseudo i kryptonimów. Nie sporządzono dotychczas pełnej bibliografii tego znanego pisarza.

W aktywnym życiu otrzymał wiele wyróżnień i nagród. Były to m. in. „Złote Pióro” „Dziennika Zachodniego”, Honorowa Odznaka „Domowiny”, Nagroda Miasta Opola „Trzy Powstańcze Skrzydła”, Nagroda im. Karola Miarki, Nagroda im. Jerzego Ziętka i wiele innych. W. Szewczyk był honorowym górnikiem KWK „Dębieńsko” w Czerwionce. Górnicy wybrali także pisarza na honorowego członka KS „23 Górnik-Czerwionka”. W Czuchowie znajduje się ulica Wilhelma Szewczyka, a w Leszczynach nazwano bibliotekę Jego imieniem.

Największą miłością Wilhelma Szewczyka była zawsze Ziemia Śląska i człowiek tej ziemi. Setkami artykułów, książkami i opracowaniami udowadniał swoja miłość. Głęboko zatroskany był o losy tej ziemi - o rosnącą emigrację Ślązaków - starał się dostrzec jej przyczyny (widział je w niewłaściwej polityce gospodarczej, a w szczególności personalnej, ówczesnych władz Śląska, co spowodowało tragiczne skutki).

Wilhelm Szewczyk zmarł 8 czerwca 1991 roku. Został pochowany na cmentarzu przy ulicy Francuskiej w Katowicach. Nad Jego skromnym grobem, na krzyżu widnieje napis:

„Wilhelm Szewczyk Pisarz. Żył dla Śląska”